Samoloty i lotnictwo

Patrouille de France

Samolotami interesowałem się od małego, zawsze kręciły mnie latające kolosy. Pamiętam jak kiedyś tata zabrał nas na lotnisko w Warszawie, na taras widokowy. To było coś niesamowitego, widzieć z tak bliska (na szczęście okazało się po kilku latach, że można być jeszcze bliżej - a nawet w środku :)) ta latające olbrzymy. Pamiętam hałas jaki robiły, przechodziły mnie wtedy ciarki - i ta reakcja została do dzisiaj! Lubie również, a może przede wszystkim jednak samoloty mniejsze - na czele z kultową Cessną oraz Piper Cub-em. W niewielkiej części spełniłem swoje marzenie i zasiadłem za sterami samolotu, wykupiłem lot demo w czasie którego pilot oddał mi kontrolę nad maszyną... to było coś pięknego i trudnego do opisania. Zakochałem się wtedy na maksa i postanowiłem w przyszłości zrobić licencję pilota. Dałem sobie na to dwa lata (od lipca 2011) i mam zamiar dopiąć celu!!!

 Polski BlackHawk

Lubię również myśliwce. Najpiękniejszy dla mnie jest Mig-29. Szkoda że wojsko Niemieckie nie sprzedało mi jednego za 1Euro :)) Ale wszystko przede mną :) To również jedno z moich marzeń - odbyć lot myśliwcem!!! Marzenia są po to aby je spełniać - więc nie będę się wahał jeśli będę miał taką okazję :)))

Jeśli tylko mam okazję, jeżdżę na pokazy lotnicze i pozwalam się zahipnotyzować pilotom akrobatom, którzy z narażeniem życia pokazują nam co można wyciągnąć z ich maszyn. Niestety, tak jak napisałem - realizując swoją pasję i dając zadowolenie widzom narażają swoje życie. Chciałbym tutaj również oddać im cześć i podziękować za wszystko!

Rok temu zaraziłem się również "chorobą" modelarską. Mam obecnie w mojej stajni dwie Cessny - 172 oraz 182. Niestety 172, uległa kilku wypadkom i tak naprawdę nigdy nie wzbiła się w powietrze sama (to że mój przyjaciel podrzucił ją kilkukrotnie nie mogę zaliczyć do lotów). Na szczęście 172 wraca do dawnych kształtów, nie obyło się jednak bez dużej ilości kleju i nie wiem jak będzie z jej wyważeniem :) Moja duma, czyli Durafly Cessna 182 została po roku złożona i czeka na swój dziewiczy lot :) Ten gigant (przynajmniej dla mnie) ma skrzydła o rozpiętości 1,4m. Posiada również oddzielnie sterowane klapy - czyli można w nim sterować praktycznie wszystkimi elementami jak w prawdziwej Cessnie! Majsterkowanie przy samolocikach to jednak super frajda. Od kolegi otrzymałem w spadku jeszcze model Buggiego, jednak na razie nie mam czasu się nim zająć - po drugie to temat bardzo przyziemny i musi jeździć po drogach :) A ja wolę NIEBO!!! :)

Z maszynką